BETARD WTS WROCŁAW LEJONEN
"Indywidualnie też jest coraz lepiej" - wywiad ze Świdrem
Przedstawiamy Państwu wywiad z Piotrem Świderskim przeprowadzony bezpośrednio po niedzielnym meczu pomiędzy Betardem WTS Wrocław a Falubazem Zielona Góra (24 czerwca 2010).

Jak oceniasz dzisiejszy występ?
Przede wszystkim cieszę się, że wygrywamy mecze. W ostatnim czasie zdobywaliśmy po 3 punkty co umożliwiło nam umocnienie się na dobrej pozycji w tabeli. Indywidualnie też jest coraz lepiej. Wracam po kontuzji i potrzebna była mi duża ilość startów. Procentują one, bo widać, że powoli ta regularność wraca. Nie jest jednak jeszcze do końca dobrze, bo, muszę przyznać , że w ostatnich meczach zawsze brakowało mi końcówki. Szukałem przyczyń i ustawień, aby punktować przez całe spotkanie, a nie tylko przez jego pierwszą część. Zwykle początek był dobry. Przyjeżdżałem pierwszy lub drugi a potem następowała zupełna klapa, nie wychodził mi ani start, ani na trasie nie mogłem zdobyć żadnych punktów. Dzisiaj nie było źle, dalej kombinuje i szukam optymalnych ustawień. Ale, jak widać, jestem już z tymi z przodu a nie z tyłu.

A jak minął ci poprzedni tydzień, w 7 dni mieliście do objechania aż 3 spotkania ligowe
Na pewno był trochę męczący. W niedzielę liga, potem szybkie mycie sprzętu w poniedziałek z rana i wyjazd do Szwecji jeszcze w poniedziałek. We wtorek zawody w Elitserien, szybki powrót do Polski, w środę mycie sprzętu i w czwartek ponownie liga. Po meczu z Włókniarzem czekała mnie praca nad sprzętem, ponieważ podczas zawodów troszeczkę posypał mi się silnik. Cały piątek walczyłem ze sprzętem i głównie dzięki klubowemu mechanikowi Alkowi Krzywińskiemu, któremu w tym miejscu dziękuje, udało nam się naprawić silniki i przygotować na dzisiejszy mecz. W sobotę z rana testowałem jeszcze te silniki, a potem mycie sprzętu do wieczora i dzisiaj liga.

Jak oceniasz wrocławski tor po przebudowie. Widać, że można na nim walczyć, co sam zaprezentowałeś podczas dzisiejszych zawodów
Pamiętając zawody przed przebudową myślę, że dużo zmieniło się na plus. Tor jest bardzo szybki i można powalczyć. W dalszym stopniu liczy się jednak start, bo speedway dzisiaj tak nakazuje, że na 95% torów liczy się praktycznie start a potem bardzo trudno przejść na lepszą pozycję. Wrocławski owal na pewno sprzyja walce, jest dużo ścieżek, gdzie można się napędzić. Jeżeli ktoś jest szybszy i ma pomysł na jazdę, to będzie mógł spokojnie tutaj wyprzedzać rywali.

Występujesz oprócz ligi polskiej także w Szwecji. Odjechałeś na razie tam 2 spotkania, jak oceniasz Elitserien?
W Szwecji znów mam teraz przerwę. Z powodu nierównej ilości drużyn, jedna z nich pauzuje 2 tygodnie. Teraz wypadło na nas, przez co znowu wypadnę trochę z tego rytmu startowego. A co do moich występów w Elitserien. Wiadomo, że mecze u siebie są łatwiejsze. Zna się lepiej tor, można szybciej zareagować, czy wprowadzić zmiany w ustawieniach. Pierwsze zawody w Norrkoeping na pewno nie były tak udane jak bym chciał. Ale trzeba pamiętać, że to był mój pierwszy mecz po kontuzji, więc także moje szwedzkie silniki nie były do końca przetestowane. Na drugi mecz u siebie poprawiliśmy już nieco sprzęt i myślę że wynik (9+1) można uznać za udany.

Rozumiem że po odpadnięciu, ale głównie nie wystartowaniu w różnych eliminacjach z powodu kontuzji teraz zostaje ci tylko walka o DMP z Wrocławiem?
Dokładnie, ubolewam bo w tym roku odpuściłem ligę angielską celowo z nastawieniem na turnieje indywidualne i eliminacje. W zeszłym roku było blisko do awansu do Grand Prix Challenge, byłem już w półfinale. W tym roku postawiłem na te imprezy, ale niestety przez kontuzję nie mogłem w nich wystartować. A z drużyną wrocławską mam nadzieję, że powalczymy o jak najwyższą lokatę na zakończenie sezonu.

Dziękuje za rozmowę
Ja także dziękuje i pozdrawiam wszystkich moich kibiców.
Autor: Marek Suwara, dnia 5.07.2010, 17:43
20.06
CMSE: Bydgoszcz - Wrocław 39:51
9+2 (0,2*,2*,3,2)
18.06
I Runda Pucharu MACEC
12 (3,2,3,2,2)
12.06
Turniej par/Gniezno
10+1 (1,3,1,2*,3)